Tak, Resident Evil Requiem powstaje i zmierza na konsolę PlayStation 5. Już teraz można było sprawdzić wersję demonstracyjną właśnie na tej platformie, co potwierdza, że gra jest w zaawansowanej fazie produkcji. Więcej na ten temat przeczytasz w naszym artykule.
Wrażenia z dema Resident Evil Requiem na PS5
Kilka godzin spędzonych z wersją testową szybko uświadomiło mi, dlaczego od lat wracam do tego uniwersum. Requiem od pierwszych minut serwuje gęsty klimat i stawia na znajome mechaniki, ale otacza je zupełnie nową energią. Demo rozpoczyna się od przyjazdu Leona S. Kennedy’ego przed budynek, który z zewnątrz wygląda na starą rezydencję, a od środka okazuje się przerażającą kliniką. Tam błyskawicznie dochodzi do pierwszego starcia – lekarze zmieniają się w zombie, a jeden z nich dzierży piłę mechaniczną.
Intensywność walki zaskakuje natychmiast. Przeciwnicy są wyjątkowo agresywni i otaczają postać bez chwili wytchnienia, co wyraźnie odróżnia ich od spokojniejszych wersji znanych z Resident Evil 2 czy 4. Szybki rzut oka na ekwipunek zdradza, że na start dostajemy standardowy pistolet oraz rewolwer o nazwie Requiem. Ten ostatni ma niszczycielską siłę rażenia i potrafi przebić kilku zarażonych jednym strzałem, ale amunicji do niego jest zaledwie kilka sztuk.
Requiem niczym składanka największych przebojów serii – brzmi znajomo, a jednocześnie zaskakuje świeżością.
Leon Kennedy – weteran na posterunku
Prowadzenie agenta specjalnego to czysta przyjemność. Każda animacja zdradza, że ma za sobą dekady walki z biologicznymi koszmarami. Gdy zaatakował mnie doktor z piłą, odruchowo próbowałem sparować cios – i ku mojej radości Leon wyciągnął spod kurtki toporek. Siekierka skutecznie odbija uderzenia, ale po jednym bloku natychmiast spada jej wytrzymałość do zera. System szybkiego ostrzenia przywraca jej sprawność, co w gęstym zwarciu okazuje się bezcenne.
Co więcej, nieśmiertelna taktyka strzelania w kolana w Requiem działa jeszcze skuteczniej. Można nie tylko unieruchomić przeciwnika, ale też natychmiast wykonać efektowny finiszer – zmiażdżenie głowy o ścianę to tylko jeden z przykładów. Leon nie jest jednak nieśmiertelny – jeden celny atak zombie, zwłaszcza gdy postać zostanie otoczona, może zakończyć się natychmiastowym zgonem.
Grace – nowa perspektywa w uniwersum
Demo pozwalało też wcielić się w drugą bohaterkę – Grace. Choć jej historia pozostaje w większości tajemnicą, już pierwsze fragmenty wskazują na zupełnie inny rodzaj koszmaru. Grace wprowadza do rozgrywki własne unikalne umiejętności i zmusza do bardziej defensywnego stylu, co stanowi wyraźny kontrast dla pewności siebie Leona. Dzięki temu Requiem już na starcie oferuje dwa odrębne doświadczenia, które doskonale się uzupełniają.
Agresywne zombie i przyspieszone tempo
Nowi przeciwnicy są znacznie szybsi i bardziej nieprzewidywalni niż w poprzednich odsłonach. Potrafią nie tylko biec w stronę gracza, ale też chwytać za porzucone narzędzia. Kiedy ogłuszyłem doktora z piłą i nie podniosłem od razu jego broni, moment później jeden z nieumarłych sam ją przejął – a pojedynczy cios piłą mechaniczną oznacza natychmiastową śmierć. W rękach Leona to samo narzędzie staje się jednak potężnym sprzymierzeńcem, pozwalającym dosłownie przecierać szlaki przez hordy.
Mechanika parowania i walka w zwarciu
System odbijania ataków za pomocą toporka to wyraźny ukłon w stronę remake’u czwartej części. Tu jednak jest on bardziej wymagający – pasek wytrzymałości spada błyskawicznie, a jego odnowienie zajmuje cenne sekundy. Trzeba więc wyczuć moment, by nie dać się zaskoczyć w trakcie ostrzenia. Dodatkowo, każdy silniejszy wróg może wyprowadzić niezablokowalne ataki, które wymagają uniku lub szybkiego strzału w słaby punkt.
Walka wręcz zyskuje też dzięki możliwości podnoszenia broni z pola bitwy. Poza piłą mechaniczną można chwytać rury, deski czy noże rzucone przez przeciwników. Ta zmiana sprawia, że każda potyczka jest inna i zmusza do improwizacji, a nie tylko do schematycznego oszczędzania amunicji.
Broń i ekwipunek w Requiem
Standardowy pistolet daje się szybko uzupełnić, ale do rewolweru Requiem amunicja jest limitowana – kilka nabojów potrafi całkowicie odwrócić losy starcia. Broń przypomina pod tym względem Magnum z oryginalnego Resident Evil z 1996 roku. Z kolei toporek, mimo że służy głównie do blokowania, zadaje też solidne obrażenia, jeśli zaatakujemy nim bezpośrednio.
Piła mechaniczna – ryzyko i nagroda
Podniesienie piły zmienia dynamikę całego starcia. Jedno trafienie równa się eliminacji, ale broń jest powolna, a jej dźwięk przyciąga kolejnych przeciwników. Gracz musi szybko zdecydować, czy warto ryzykować długi zamach, czy lepiej odrzucić narzędzie i wrócić do broni palnej. Niewłaściwy wybór często kończy się otoczeniem i śmiercią.
Piła mechaniczna to potężny, lecz niebezpieczny sojusznik – jeden błąd wystarczy, by z łowcy stać się ofiarą.
Crafting i zagadki w starym stylu
Choć demo skupiało się na akcji, twórcy zdążyli zasygnalizować obecność systemu tworzenia przedmiotów. Zbierane części pozwalają łączyć amunicję, bandażować rany czy wzmacniać toporek. Zagadki środowiskowe wróciły w formie łączenia przedmiotów i manipulowania mechanizmami – pierwsze łamigłówki wymagały odszukania odpowiednich kluczy i uruchomienia generatorów w odpowiedniej kolejności. To wyraźny ukłon w stronę klasycznych odsłon, gdzie eksploracja była równie ważna co walka.
Zarządzanie zasobami
Każdy przedmiot zajmuje miejsce, a plecak nie jest z gumy. Decyzja, czy zabrać dodatkową amunicję, czy raczej części do craftingu, ma realny wpływ na dalszą część misji. Brak miejsca w ekwipunku potrafi zmusić do bolesnych wyborów, zwłaszcza gdy na horyzoncie widać kolejną hordę nieumarłych.
Kiedy Resident Evil Requiem trafi na PS5?
Oficjalna data premiery nie została jeszcze ogłoszona, ale fakt, że demo działało na konsoli Sony, rozwiewa wątpliwości – Resident Evil Requiem na PlayStation 5 jest w produkcji. Biorąc pod uwagę zaawansowanie testowanej wersji i regularność, z jaką Capcom wydaje kolejne gry z serii, premiery można spodziewać się w okolicach 2026 roku. Do tego czasu twórcy mają jeszcze czas dopracować balans walki i rozbudować historię Grace, która – sądząc po pierwszych fragmentach – może okazać się jednym z najmocniejszych punktów tej odsłony.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Czy Resident Evil Requiem powstaje na PlayStation 5?
Tak — gra jest w produkcji na PS5, co potwierdza działające demo dostępne na tej platformie.
Jakie wrażenia daje demo Requiem na PS5?
Demo oferuje gęsty klimat serii i znajome mechaniki przekształcone nową energią, a pierwsze starcia są bardzo intensywne.
Jak zachowują się przeciwnicy w Requiem w porównaniu do poprzednich części?
Zombiaki są znacznie bardziej agresywne i szybkie, często otaczają gracza i potrafią przejmować porzucone narzędzia.
Jakie są cechy Leona w demie?
Leon zachowuje się jak doświadczony weteran, ma możliwość parowania toporkiem i wykonywania efektownych finisherów, ale nadal może paść po jednym silnym trafieniu.
Czym różni się rozgrywka Grace od Leona?
Grace wprowadza odmienne, defensywne umiejętności i wymusza inny styl gry, co daje kontrastujące, uzupełniające się doświadczenie.
Jaka jest rola piły mechanicznej w walce?
Piła to potężna, lecz ryzykowna broń — jedno trafienie często zabija przeciwnika, ale wolny atak i hałas przyciągają więcej zagrożeń.
Czy w Requiem pojawią się crafting i zagadki?
Tak — demo pokazuje system tworzenia przedmiotów oraz zagadki środowiskowe wymagające znalezienia kluczy i uruchamiania mechanizmów.
Kiedy można się spodziewać premiery gry na PS5?
Dokładna data nie jest znana, lecz na podstawie stopnia zaawansowania dema i rytmu wydawniczego Capcomu, premiera może nastąpić około 2026 roku.